Ja wiedziałem, że tak będzie. Embargo nałożone przez grupę trzymającą www- ładzę na wszelkie poglądy krytycznie ustosunkowujące się wobec jej praktyk, skutecznie chroni magazyny literackie dla nastolatków przed atakami z zewnątrz, zauważając albo głosy karykaturalne w swej skrajności (z tego zawsze można się pośmiać) albo oblepione plakietkami wywodów akademickich (zawodowcom lepiej nie podskakiwać). Wszystko w celu wywarcia na odbiorcach wrażenia, iż polska młoda literatura ewoluuje głównie dzięki przezdolnym wychowankom i kolegom sekretarza Mareckiego oraz jego ekscelencji Dunina Wąsowicza. Tymczasem niespodziewanie nadchodzi odsiecz polemiczna, żeby było śmieszniej, z najmniej spodziewanej strony. W ostatnim numerze "Polityki", gwiazda lewackiej publicystyki - Sławomir Sierakowski (wydawałoby się, sojusznik ideologiczny), przypuszcza w artykule "Literatura pozornej niezgody", szarżę na pozycje hołubionych przez media młodych prozaików i ich publicystycznych patronów. Zarzuca im mniej więcej niedostatecznie zaangażowanie oraz brak konsekwencji, w ten sposób odkrywając dla wielu niezorientowanych czytelników Amerykę. Zdaniem Sierakowskiego literatury prawdziwie zaangażowanej jeszcze na polskim rynku młodoliterackim nie ma, zaś Shuty i spółka zajmują się jedynie krytyką objawową, służącą prezentyzmie, nie aktywnej rebelii, a poza tym konsumpocjonizm tak naprawdę im w smak, gdyż pokazują się w "Elle". Pięknie! Co na to magazyny dla nastolatków? Kumplowska centralka już się oburzyła ("wściekły i nieprzytomny atak Sierakowskiego"), a sama Kinga Dunin ponoć chce zerwać przyjaźń z autorem feralnej polemiki, czyli wojna na górze, szopka na dole, a Sierakowski musi odejść. Ja wiedziałem, że tak będzie...
POST FACTUM: ...choć nie podejrzewałem, iż kumplowska reakcja na artykuł pana Sławka jest tylko przedwczesnym wytryskiem primaaprillisowym, nie mającym żadnego znaczenia dla układu sił w grupach ucisku słowa pisanego. Czyli śmiejemy się panowie! Tylko z kogo?
POST FACTUM: ...choć nie podejrzewałem, iż kumplowska reakcja na artykuł pana Sławka jest tylko przedwczesnym wytryskiem primaaprillisowym, nie mającym żadnego znaczenia dla układu sił w grupach ucisku słowa pisanego. Czyli śmiejemy się panowie! Tylko z kogo?

3 komentarze:
A tam wojno srojna a krytykowanie Shutego za niedostatki ideologiczne czy tez zgodności postawy opisanej z prezentowana jest równie groteskowe i ciągnie dyskurs o młodej literaturze w jakis horrendalny slepy zaułek. Shuty to po prostu słaba literatura.
To wszystko.
ta stronka jest tak samo słaba Pietruchu :)
jurodiwy mówi to wszystko z jakiś fundamentalistycznych szańców,
Prześlij komentarz